Konektia.pl - Portal Społecznościowy Dla Osób Niepełnosprawnych

Społeczne kameleony, czyli parę słów o naśladownictwie

Kategoria: Psychologia Dodano: 2012-05-29

 

Czasami każdy z nas w sposób nieświadomy naśladuje język, mimikę i gesty innych osób, gdyż dzięki temu sprawiamy wrażenie osób bardziej sympatycznych. Zjawisko to możemy zaobserwować również u par, które spotykają się ze sobą od wielu lat. Po porównaniu ich zdjęć sprzed kilku lat z aktualnymi możemy zauważyć, iż z każdym kolejnym rokiem obie osoby stają się do siebie coraz bardziej podobne. Jest to zgodne z wynikami badań psychologicznych.

 

Fenomen ten został odkryty w latach 80. XX wieku zespół badaczy z Uniwersytetu w  Michigan, na czele którego stał Robert Zajonc. Badacze pokazywali uczestnikom eksperymentu zdjęcia wieloletnich par, a następnie prosili, by ci ocenili podobieństwo owych par. Zaskakujące dla naukowców było to, że po spędzonych razem latach także i rysy twarzy osób ze zdjęć upodobniały się do siebie. Jednak najbardziej zadziwiające było odkrycie, iż to właśnie te najbardziej podobne do siebie osoby wskazywały na największe zadowolenie ze związku.

 

Efekt ten znalazł swoje odzwierciedlenie w filmie Woody’ego Allena pod tytułem „Zelig” (1983). Tytułowy bohater staje się dokładnie taki, jakie w danym momencie jest jego otoczenie, czyli w czasie, gdy przebywa obok ludzi szczupłych, sam staje się szczupły (i odwrotnie). Allenowi chodziło jednak o pokazanie ludzkiego konformizmu, lecz prawdopodobnie nieświadomie zobrazował teorię Zajonca.

 

Psychologowie twierdzą, iż ludzie posiadają zdolność do mimikry, co z języka starogreckiego oznacza imitację i podobieństwo. Pojęcie to znajduje również swoje odzwierciedlenie w biologii, gdzie oznacza zdolność, jaką posiadają niektóre zwierzęta, polegającą na przybieraniu zewnętrznych cech groźniejszych gatunków (na przykład kameleony). Ludzie posiadają tę zdolność już od momentu narodzenia, jednak przejawia się ona w nieco inny sposób. Noworodki płaczą, gdy słyszą płacz innych noworodków, zaś niemowlaki naśladują wyraz twarzy matki, z kolei dzieci trzy i czteroletnie odzwierciedlają proste ruchy ust i pokazywanie języka.

 

Dorosłe osoby, rozmawiając ze sobą, dostosowują do siebie tempo mówienia, rytm, zakres słownictwa i budowę zdań. Zdaniem psychologów Rolanda Neumana i Fritza Stracka o wysokości tonu często świadczą przeżywane w danym momencie emocje i otoczenie, w jakim rozmówcy się znajdują. Podczas eksperymentu pokazali oni grupie badawczej nagranie tekstu filozoficznego, odczytywanego przez lektora wesołym i smutnym głosem. Następnie poprosili poszczególnych członków grupy o powtórzenie konkretnych fragmentów teksu. Ci z kolei naśladowali wtedy ton i tembr głosu lektora.

 

Z kolei psycholog Ulf Dimberg z Uniwersytetu w Uppsali przeprowadził w latach 80. XX wieku inny eksperyment. Pokazywał osobom badanym zdjęcia wesołych i smutnych ludzi, a reakcję badanych rejestrował za pomocą kamery. Wyniki badań pokazały, iż osoby oglądające zdjęcia upodobniały swój wyraz twarzy do tego, który widziały na zdjęciach.

 

Tezę tę potwierdza również badanie przeprowadzone w 1975 roku przez psychologów Seymour M. Berger i Suzanne W. Hadley z Uniwersytetu Massachusetts w Amherst. Pokazywali oni badanym osoby „ściskające” sobie dłonie, a reakcje mierzyli za pomocą elektromiografu. „U badanych były aktywne dokładnie te mięśnie, które są zaangażowane podczas uścisku dłoni”. Z kolei badanie przeprowadzone w 2000 roku przez Nobuyuki Nishitani i Riitty Hari z Uniwersytetu w Helsinkach dało wyniki świadczące o tym, iż obserwowanie ruchu aktywuje u badanych „pierwotną ruchową korę mózgową, centrum kontroli, koordynacji i wykonywania ruchów, ale także część centrum mowy”. Badacze podejrzewali, że właśnie tam znajduje się centrala koordynacji systemu, w skład którego wchodzą tzw. neurony lustrzane, które powodują naśladowanie zachowań prezentowanych przez innych ludzi. Prawdopodobnym wyjaśnieniem tego zjawiska jest fakt, iż ludzie żyjący w pradawnych czasach porozumiewali się ze sobą głównie za pomocą gestów. O powiązaniu mowy z ruchem świadczy również eksperyment przeprowadzony przez neurobiologa, Friedmana Pulvermüllera z Uniwersytetu Cambridge, w którym wykazał, iż samo czytanie słów opisujących ruch (jak na przykład skakanie, chodzenie) aktywuje odpowiednie obszary w mózgu, które odpowiedzialne są za wykonywanie tych czynności.

 

Podstawowym celem naśladowania społecznych zachowań jest nauczenie się, jak należy się zachowywać w poszczególnych sytuacjach. Dotyczy to zarówno dzieci, jak i osób dorosłych, a także jest pomocne osobom, które znalazły się w nowym środowisku. Kolejnym eksperymentem, który przyczynił się do rozwoju wiedzy o społecznym naśladownictwie był ten, który przeprowadziła Jessica L. Lankin z Drew University w Madison. W 2008 roku zebrała grupę studentów, którzy mieli grać w Cyberball, czyli w komputerową wersję futbolu amerykańskiego. Uczestnicy byli przekonani, że każdy z nich będzie grał ze wszystkimi pozostałymi, lecz prawda była inna. Niektórzy z nich otrzymywali bardzo wiele podań, inni – prawie wcale. Lankin postawiła hipotezę, że mimikry będą silniejsze u osób, które będą przynajmniej częściowo zostaną wykluczone z gry. Po jej zakończeniu jedna z najbardziej aktywnych uczestniczek usiadła przy stoliku badacza i zaczęła wykonywać ruchy nogami. Po chwili pozostali uczestnicy naśladowali ją, jednak nasilone ruchy zaobserwowano u osób, które wcześniej zostały wykluczone z gry. Świadczy to o tym, iż ludzie chcą się jak najbardziej upodobnić do osób cieszących się największą popularnością w grupie, do której chwiliby należeć lub z której zostali wykluczeni.

 

Mimikra pojawia się również podczas rozmów wywołujących silne emocje.

 

Z kolei odpowiedzi na pytanie o skuteczność naśladownictwa dostarczył eksperyment przeprowadzony przez Marianne LaFrance z Boston College (1979). Prowadziła ona badania wśród uczniów i nauczycieli, a uzyskane wyniki wskazywały, iż uczniowie cieszą się tym większą popularnością i sympatią wśród swoich „belfrów” im bardziej ich gestykulacja i mimika przypomina, prezentowaną przez tych drugich. Wówczas relacje były uznawane za harmonijne. Kolejne potwierdzające skuteczność mimikry badania przeprowadzone zostały przez Tany’ę Chartrand z Uniwersytetu Duke’a i Johna Bargha z Uniwersytetu Yale. W latach 90. XX wieku przeprowadzili cykl badań, w których nie informowali uczestników o celu. W niektórych badaniach osoby prowadzące spotkanie starały się upodobnić do grupy uczestników poprzez odzwierciedlanie gestykulacji i mimiki, a w innych tego nie robili. Pierwsi badani częściej uznawali, że prowadzący są bardziej sympatyczni niż drudzy, jednocześnie też uczestnicy z żadnej grupy nie zorientowali się, że byli naśladowani, co z kolei dowodzi, iż ludzie robią to w sposób nieświadomy i tak samo też odczytują naśladownictwo ze strony innych.

 

Mimikry mogą wywoływać pozytywne, ale też i negatywne reakcje ze strony otoczenia. Miło spędzony dzień sprawia, iż dana osoba jest wesoła podczas powrotu do domu, ale też problemy w pracy mogą wpłynąć negatywnie na kontakty z rodziną danego dnia.

 

 

 

Na podstawie:

Florach A., Genschow O., „Społeczne kameleony”, [w:] „Charaktery” 5/160, 2010

Wyszukiwarka
Podobne artykuły
Zespół Aspergera

Zdrowie, choroby, schorzenia,-

Zespół Aspergera (ZA) (syndrom Aspergera, ang. Asperger's Syndrome [AS] ) – całościowe zaburzenie rozwoju, określane jako "łagodniejsza" forma autyzmu. Cechami dość charakterystycznymi dla objawów ...

Dodano: 2011-12-30

Konformizm

Psychologia,-

Słowo conformate w języku łacińskim oznacza upodabniać, zaś conformo – nadawać kształt. W Słowniku Języka Polskiego definiowane jest jako postawa, która polega na tym, że dana osoba ściśle i we wsz...

Dodano: 2012-06-29

Wysoki kontrast
A+
Zmieniaj swobodnie i proporcjonalnie wielkość czcionek jak również obrazków i całej szaty graficznej strony.

Używaj wbudowanych funkcji przeglądarki internetowej:
- w celu powiększenia rozmiaru naciśnij "CTRL" i "+" naraz
- w celu zmniejszenia rozmiaru naciśnij "CTRL" i "-" naraz
- w ustawienia oryginalnej wielkości naciśnij "CTRL" i "0" naraz